
Rozpoczęcie działalności przez małe czy średnie przedsiębiorstwa rzadko kiedy jest możliwe dzięki własnym środkom finansowym. Rzeczywistość jest następująca: początki trzeba kredytować. Co oferują nam banki? Mamy do wyboru kredyty gotówkowe lub leasing. W latach 2000-2001 do kodeksu cywilnego wprowadzono przepisy regulujące prawa i obowiązki obu stron umowy. Są one na tyle precyzyjne, pozostawiające jasność co do ich interpretacji. Wszystko to sprawia, że leasing jest równie bezpieczny co kredyt. A czym się różnią? Po pierwsze kredyty: polskie prawo bankowe uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy, czyli w tym przypadku przedsiębiorstwu. Oceny zdolności kredytowej dokonuje bank. Kredytobiorca zobowiązuje się do spełnienia określonych warunków narzuconych przez bank, wcześniej musi oczywiście udostępnić mu wszelkich niezbędnych informacji pozwalających na ocenę zdolności kredytowej. Umowa o kredyt ma charakter cywilnoprawny i, co oczywiste, dotyczy środków finansowych. Umowa określa bardzo precyzyjnie warunki umowy, czas trwania, opłaty dodatkowe typu prowizje, oprocentowanie a czasem nawet sposób wykorzystania kredytu. Kredyt jest najpowszechniejszym produktem oferowanym przez banki.
Odmienną sprawą jest leasing, który jest umową, w której finansujący, czyli leasingodawca zobowiązuje się nabyć rzecz od oznaczonego w umowie zbywcy i przekazać tę rzecz korzystającemu czyli leasingobiorcy do używania lub używania i pobierania pożytków. Umowa taka jest zawierana na określony czas i po upływie terminu na jaki została zawarta przedmiot leasingu wraca do finansującego, chyba że w umowie zastrzeżono przejście rzeczy na korzystającego po zakończeniu umowy.
Podstawową różnicą pomiędzy kredytem a leasingiem jest przedmiot umowy w leasingu jest to środek trwały (na przykład auto) a w umowie kredytowej pewna określona kwota pieniędzy. Jako główną korzyść w wyborze leasingu wskazuje się przede wszystkim oczekiwane korzyści podatkowe oraz bardzo ważne uproszczone procedury, szybkość podejmowania decyzji przez leasingodawcę, lepsze warunki ekonomiczne – tu na przykład rabaty od sprzedawców, oraz mniejsze wymagania zabezpieczeń w porównaniu z tym, czego wymagają od nas banki. Oczywiście, kredyt i leasing mają również podobieństwa – wymagany wkład własny, umowa określona w czasie, sposób zabezpieczenia, no i przede wszystkim prowizje i opłaty związane z ubezpieczeniem przedmiotu leasingu. Wybór pomiędzy leasingiem a kredytem jest zawsze indywidualną sprawą przedsiębiorstwa i należy go rozpatrywać głównie z punktu widzenia sytuacji finansowej. Przez firmy w stabilnej sytuacji i osiągające zyski z działalności leasing może być traktowany jako sposób zarządzania obciążeniami z tytułu podatku dochodowego. Jeśli jednak sytuacja firmy nie jest aż tak optymistyczna, płynność finansowa jest zaburzona albo wręcz działalność znajduje się na granicy opłacalności, leasing może być jedynym dostępnym sposobem sfinansowania potrzeb inwestycyjnych. Również młode firmy, posiadające krótką historię kredytową mogą skorzystać z leasingu, który nie obciąży firmy długiem, a może być przydatnym narzędziem sfinansowania inwestycji typu kapitałochłonny sprzęt informatyczny, niezbędny do rozwoju. Istnieją również odmiany umów leasingowych, które mają na celu poprawę płynności finansowej leasingobiorcy i osiąganie korzyści związanych z finansowaniem pozabilansowym. Jest to tak zwany leasing zwrotny, który polega na tym, że firma leasingowa odkupuje składnik majątku i oddanie w leasing podmiotowi sprzedającemu, umożliwia odzyskanie środków zamrożonych w długoterminowych aktywach ale nie pozbawia możliwości dalszego wykorzystania rzeczy dla celów produkcyjnych. Niewątpliwie korzystne dla leasingobiorcy jest to iż w dacie poniesienia opłaty wstępnej może ją zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu opłaty wstępnej. Dotyczy to wszystkich podatników. Ważne jest jednak, aby postanowienia umowy leasingu czy nazwa tej opłaty odróżniały ją od reszty czynszów leasingowych, gdyż w takim razie rozliczenie tego kosztu nastąpi na wyżej wymienionych zasadach.
Należy zdawać sobie sprawę również z wad leasingu, a tych można wymienić kilka. Przede wszystkim jest to krótki okres wypowiedzenia umowy w sytuacji nieterminowego regulowania wpłat, niepewność związana z możliwością uzyskiwania korzyści podatkowych. Jest to spowodowane niepewnością klasyfikacji umów leasingu przez organy skarbowe. Komplikacją jest również fakt, że utrata przedmiotu leasingu nie oznacza ustania konieczności spłat pozostałych rat leasingowych. Jest to odpowiedzialność leasingobiorcy za przedmiot leasingu. Właśnie aby uniknąć tego typu wydarzeń leasingobiorca ponosi koszty ubezpieczeń oraz kosztów autoryzowanych usług konserwacyjnych przedmiotu leasingu. Tak więc biorąc w leasing na przykład auto, jesteśmy zobowiązani dokonywać wszelkich prac konserwatorskich tylko i wyłącznie w autoryzowanych, a więc droższych warsztatach. Kolejną kwestią jest przeniesienie ryzyka cenowego rzeczowego, co powoduje konieczność wnoszenia opłat, gdy z przedmiotu leasingu nie można korzystać, również z przyczyn absolutnie niezależnych od finansującego. Oczywiście leasing musi się bankom opłacać. Oferują one coraz szerszy wachlarz usług kredytowych i leasingowych, często łączonych. Leasingowe, obwarowane różnymi umowami ubezpieczającymi przedmiot leasingu, często również narzucone jest tu rozliczanie przez konto macierzyste banku, co jednak nie jest rzadkością w przypadku kredytów bankowych. Należy zdawać sobie sprawę, że część odsetkowa w przypadku leasingu może być wyższa niż w przypadku kredytów. Jest to jednak jedna z wad, która nie może przysłonić nam faktu, że leasing jest dla niektórych przedsiębiorstw niedostępny, dlatego znaczenie leasingu w naszym kraju rośnie i będzie rosło systematycznie. Wyższość kredytów gotówkowych widzimy przede wszystkim wtedy, kiedy firma potrzebuje środków finansowych na zapewnienie sobie szybkiego obrotu, lub kiedy musi szybko zainwestować. Wówczas firma wybierze kredyt gotówkowy krótkoterminowy lub o spłacie odłożonej w dłuższej perspektywie czasu. Zarówno kredyt jak i leasing mogą być, i często są, korzystniejszym wyjściem niż na przykład zakup towaru za gotówkę. Wydawałoby się, że nie ma bardziej komfortowej sytuacji, niż gdy można kupić coś za swoje, nie płacąc prowizji, odsetek i innych tego typu. Jednak nawet to nie jest do końca prawdą. Często może się okazać, że o wiele korzystniej jest zostawić środki własne na inne inwestycje czy opłaty a dzięki opłatom leasingowym pomniejszyć swoje zobowiązania podatkowe. Możemy tak zrobić zaliczając te opłaty do kosztów. Przed podjęciem decyzji należy starannie przeliczyć koszty oraz całościowo ująć sytuację przedsiębiorstwa.
autor: PolskieBiuroKsięgowe
Masz swoją firmę albo planujesz ją mieć. Masz świetny pomysł i nadzieję na sukces. To już dużo. Czy wiesz jednak, jak ważne są kwestie księgowe? Bez dobrej księgowej nawet najlepszy pomysł może spalić na panewce, co gorzej, możemy popaść w długi wobec banku, fiskusa czy kontrahentów. Nawet nie z powodu złej woli – po prostu niewiedza drogo kosztuje. Biur księgowych i rachunkowych jest bardzo dużo, co z jednej strony ułatwia życie ale z drugiej – utrudnia wybór. No bo jak wybrać właściwie? Wybór musi być przemyślany ponieważ biuro księgowe reprezentuje nas przed urzędami skarbowymi oraz ZUS-em. Zacznij od sprawdzenia, czy biuro ma wszelkie uprawnienia nadawane przez ministra finansów. Tak? A więc nadszedł czas na kolejne kryteria. Przy podjęciu tej ważnej decyzji można posiłkować się opiniami zaufanych ludzi. Jeśli inni znani nam przedsiębiorcy są z jakiegoś biura szczególnie zadowoleni, należy skupić na nim swoją uwagę, jednakowoż zawsze z nutką krytycyzmu: co powoduje, że polecają nam właśnie to? Czy może niska cena? Pamiętajmy, że nie powinna być ona najważniejszym kryterium. Czasem nawet zbyt niskie opłaty, jakie bierze za swoją pracę księgowy mogą budzić nasze podejrzenia. Dobry księgowy musi się cenić. Przyjrzyj się księgowemu: czy to młoda osoba, tuż po studiach czy może główny księgowy, z doświadczeniem? Nie przekreślajmy jednak tych krótko po studiach – często może okazać się, że właśnie oni najbardziej przykładają się do swojej pracy, w końcu muszą wyrobić sobie markę, opinię, walczą o całą swoją przyszłość zawodową.. Ludzie to najważniejszy czynnik powodzenia każdego przedsięwzięcia. Jesteś już pewien, że człowiek, który będzie prowadził twoją księgowość jest godny zaufania? Spytaj go jeszcze jak wygląda jego pomoc w sprawach nagłych. Czy kiedy będziesz musiał się umówić w pilnej sprawie i „na wczoraj” nie okaże się, że jego biuro jest czynne tylko dwa dni w tygodniu w godz. popołudniowych. Niby drobiazg, ale istotny w sprawach pilnych, a takich nie zabraknie, tego możesz być pewien. A na koniec – choć wyda ci się to trywialne: jak daleko biuro oddalone jest od ciebie? Czy łatwo znaleźć miejsce parkingowe? Szczegóły? Niekoniecznie!
autor: PolskieBiuroKsięgowe
Sytuacja na rynku pracy zmienia się ustawicznie i zmusza już nie tylko do zaprzestania szukania pracy we własnym zawodzie ( w niektórych przypadkach) ale również do rozważenia innych opcji – zmiany profesji, otworzenia własnej firmy. Biznes na własną rękę to droga dla tych osób, które nie lubią podporządkowywać się narzuconym zewnętrznie procedurom, kto znalazł rynkową niszę, posiada własny kapitał na biznes oraz – choć niekoniecznie – doświadczenie w branży. Etat kusi stabilizacją. Comiesięczne regularne dochody o z góry ustalonej wysokości, praca – z reguły, choć również niekoniecznie – „od do” i spokojna głowa po tym czasie, coroczne urlopy i możliwość wzięcia zwolnienia z powodu choroby. Pracodawca odprowadza za nas ubezpieczenie i wszelkie składki, a pracownika interesuje jedynie zarobek netto. Inaczej jest w przypadku samozatrudnienia. Osoba „na swoim” sama odprowadza swoje składki i ubezpieczenia, bierze na siebie wszystkie te obowiązki, które na etacie przechodzą na pracodawcę. Do tego traktowana jest bardzo surowo, na przykład przez ZUS. Jeśli przedsiębiorca spóźni się z opłatą składek do ZUS-u, ten uznaje to za zerwanie umowy. Aby skorzystać z urlopu chorobowego musi minąć kolejne 90 dni terminowego płacenia składki chorobowej, bo dopiero po tym czasie ZUS wypłaci nam zasiłek z tytułu choroby. Przy własnej firmie wiele jest niepewności zleceń i co za tym idzie – zarobku. A składki płacić trzeba. Nie każdy również dobrze orientuje się w systemie podatkowym, który jest dość skomplikowany w Polsce, dlatego dobrze jest zatrudnić księgową, czy wynająć biuro księgowe. To kolejne koszty. Czy ktokolwiek na etacie interesuje się rodzajami odprowadzanych podatków, terminami płatności? Nie trzeba, w razie jakichkolwiek komplikacji odpowiedzialność ponosi pracodawca. No i dochodzimy do urlopu: przedsiębiorca, który wybiera się na urlop, przestaje zarabiać. Odpoczynek oznacza brak pracy, brak pracy oznacza brak zarobku. Pracownik etatowy spokojnie udaje się na zasłużony urlop, ponieważ wie, że w określonym dniu na jego konto wpłynie normalne wynagrodzenie. A jednak nie należy zapominać, że samozatrudnienie to bycie swoim własnym szefem, regulowanie czasu pracy i wolność przy wyborach zawodowych, o czym nie może marzyć pracownik na etacie.
autor: PolskieBiuroKsięgowe
Z podatkiem progresywnym mamy do czynienia w sytuacji, gdy wysokość podatku, który musimy odprowadzić rośnie szybciej niż proporcjonalnie w stosunku do wielkości kwoty opodatkowanej, co oznacza, że procent odprowadzanych dochodów rośnie wraz ze wzrostem dochodów. Najprościej mówiąc, osoby zarabiające więcej będą odprowadzały większy procent swoich dochodów niż osoby o dochodach niższych. Taki system podatkowy zakłada istnienie progów podatkowych; podatnik, który przekroczy pewien próg dochodów od nadwyżki zapłaci większy procent podatku. Zwolennicy takiego systemu podkreślają jego sprawiedliwość społeczną, wspieranie uboższych i zwiększanie wkładu bogatszej części społeczeństwa do budżetu. Zupełnie inaczej jest w przypadku podatku liniowego. Tu wszyscy podatnicy płacą równą część swoich dochodów, niezależnie od ich wysokości, na przykład każdy podatnik odprowadza do fiskusa 19% dochodów. Nie ma tu kwoty wolnej od podatku czy ulg. Oczywiście, zwolennicy tego systemu uważają, że to właśnie on a nie progresywny jest najbardziej sprawiedliwy, każdy ponosi takie same koszty opodatkowania a przy okazji taki system bardziej generuje wzrost gospodarczy niż inny. Poza tym podkreślają, że system progresywny niejako „karze” osoby bardziej przedsiębiorcze, zabierając im więcej niż osobom nie generując ym dużych dochodów. Podatek liniowy miałby zapobiegać uciekaniu w szarą strefę osób, które pragną ukryć pewne dochody by uniknąć podwyższonych podatków, na czym zyskałby przede wszystkim budżet. W Polsce mamy system progresywny, jednak można podjąć decyzję o odprowadzaniu podatku liniowego. Dla kogo taka opcja: podatek liniowy może wybrać osoba fizyczna prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą indywidualną lub w formie spółki cywilnej lub osobowej spółki prawa handlowego. Wybór takiej formy opodatkowania należy oczywiście zadeklarować w fiskusie. Decydując się na taki wybór należy pamiętać, że podatek liniowy zamyka drogę do możliwości wspólnego rozliczania się z małżonkiem i wszelkich ulg podatkowych.
autor: PolskieBiuroKsięgowe
Od roku 2009, zgodnie z 99 art. zmienionej ustawy o VAT, rozliczać kwartalnie mogą się nie tylko podatnicy mający status małego podatnika ale również wszyscy inni. O zmianie cyklu rozliczania należy zawiadomić naczelnika urzędu skarbowego do którego odprowadzamy podatek najpóźniej do dnia 25 drugiego miesiąca kwartału, za który będzie po raz pierwszy złożona kwartalna deklaracja podatkowa. Przejście na rozliczenie kwartalne skutkuje obowiązkiem takiego rozliczania się co najmniej przez cztery kwartały, a więc rok. Jeśli więc zdecydujemy się rozliczać w ten sposób, zobowiązanie przyjmujemy na pewien minimalny okres. Warto o tym wiedzieć przed podjęciem decyzji. Jest jedna różnica pomiędzy dużym a małym podatnikiem: duży podatnik, mimo kwartalnego rozliczenia podatku musi co miesiąc odprowadzać zaliczki na VAT zaczynając od miesiąca kolejnego po kwartale, w którym przekroczą określony limit obrotów, co spowoduje utratę statusu małego podatnika. Tyle przepisy. Kiedy jednak zdecydować się na zmianę cyklu rozliczania? Komu to się tak naprawdę opłaca i kto powinien się nad tym zastanowić? Zaletą kwartalnego rozliczania się z fiskusem jest odroczenie terminu zapłaty zobowiązania podatkowego, co jest korzystne w sytuacji opóźnionych płatności spływających do firmy, zaległości czy potrzeby szybkiego zainwestowania posiadanych środków. Comiesięczne rozliczanie się to przede wszystkim o trzy razy częstszy obowiązek księgowy. Rozliczanie cokwartalne to dłuższy czas na sprawy formalne: sporządzenie rozliczenia, sporządzenie deklaracji, doręczenia deklaracji do urzędu skarbowego. Natomiast rozliczanie się co kwartał ma oczywiście również wady. Taki system jest niekorzystny dla tych podatników występujących o zwrot bezpośredni VAT, u których występuje nadwyżka podatku naliczonego nad należnym. Jeśli nadpłata podatku – spowodowana na przykład tytułem zakupu środka trwałego – wystąpi w pierwszym miesiącu kwartału, na zwrot czekamy nawet kilka miesięcy. Dzieje się tak, ponieważ urząd ma obowiązek zwrotu w określonym czasie od złożenia deklaracji, a ona zostanie złożona dopiero po zakończeniu kwartału. Analizując wszystkie za i przeciw, należy przede wszystkim zdawać sobie sprawę, że wybór sposobu rozliczania nie ma wpływu na wysokość odprowadzanego przez nas podatku – po prostu zmienia się okres miesięczny na kwartalny bądź odwrotnie.
autor: PolskieBiuroKsięgowe